Jak wychodziłem punkt 10 było stopni 12, a już koło 11 ociepliło się znacznie i wyszło słońce. Dziś było nas tylko czterech + trener. Najpierw szybka jazda po Lasku Kabackim, a później pojechaliśmy trochę pozjeżdżać i po podjeżdżać w okolicy Powsina. Jeździło mi się średnio, ale to pewnie przez to, że byłem trochę przeziębiony.