po mieście
Niedziela, 27 lutego 2011
· Komentarze(0)
Początkowo planowałem zrobić trochę więcej km, ale wyszło jak wyszło. Z Ursusa obrałem sobie kierunek na centrum, po drodze zaliczyłem decathlon. Jechało się dość przyjemnie, lecz wiaterek nie pomagał. W sumie spotkałem czterech rowerzystów


